Jaki prezent na Dzień Matki?

autor: - maja 18, 2020

Dobra, przyznam Wam się! Nie mam w ogóle pamięci do dat! Gdyby nie to, że mam wszystko skrzętnie zapisane w kalendarzu to pewnie i imienia bym zapomniała. Nie pamiętam, kiedy mieliśmy rocznicę, kiedy mam wizytę u dentysty, kiedy są urodziny Taty i Dzień Mamy. No nie pamiętam! A Dzień Mamy już za tydzień!


Dzień Mamy wypada w tym roku we wtorek, 26 maja, czyli mniej więcej za tydzień. Ja prezentu oczywiście jeszcze nie mam (spokojnie, już zamówiłam), ale w tym roku jestem już bardziej cwana – zapisuje sobie w kalendarzu ważne dni z adnotacją tydzień przed ważną datą. Super sposób, bo nie mam tak jak zawsze jednego dnia na wykombinowanie prezentu (co oczywiście kończy się paniką i kupieniem słodyczy) a cały tydzień kombinowania. 

Przedstawię Wam swoje propozycje na prezent na Dzień Mamy. Proste, ale idealne dla zapominalskich!

Po pierwsze kosmetyki

No dobra, może i Ameryki nie odkryłam, ale Kolumb też się nieco pomylił :) Ja tam lubię praktyczne rozwiązania i dla mnie często najlepszy prezent to taki, jak ktoś mi kupi coś, na co ja sama już nie muszę wydawać pieniędzy :D A kosmetyki zawsze się przydadzą prawda? Ale oczywiście nie byle jakie. Wiem doskonale jakiego kremu używa moja Mama, jakie perfumy lubi i jakie dezodoranty ją uczulają, dlatego kupuję jej kosmetyki w punkt. Często w rozmowach telefonicznych wyłapuję narzekanie na kończący się krem czy chwalenie nowego serum. I cyk! Prezent gotowy!

Po drugie - kubek!





Kubek, ale nie taki, jak na zdjęciu, bo takie kubki bez wyrazu, ale za to o smukłej linii lubię chyba tylko ja! Moja Mama za to kupki notorycznie tłucze, więc mamy tradycję, że raz w roku dostaje ode mnie nowy egzemplarz. Często przywoziłam jej kubki z majowych podróży, ale niestety w tym roku nie podróżowałam za wiele, więc wykombinowałam coś innego.

Zamówiłam prezent na Dzień Matki od Suprizo! Oczywiście zamówienia dokonałam dość późno, więc znów będę czekać na kuriera jak na szpilkach. Ale panowie z Suprizo na pewno zdążą! Nie pierwszy raz ratują mnie w kryzysowej sytuacji. A jaki napis wybrałam? Myślę, że Mama się obrazi, jak zdradzę Wam tę tajemnicę.

Po trzecie  - świeczki 




Nie ma to, jak zapach świeczki z woski pszczelego. Ja najbardziej lubię zapach po zdmuchnięciu świeczki. Też tak macie? Lubię też świeczki aromatyzowane i kupiłam jakiś czas temu taką w drogerii. Może i nie była tania, ale sprawdziła się lepiej niż niejeden zapachowy pryskacz. Moja mama uwielbia świeczki podobnie, jak ja :) Kupuję zawsze więcej świeczek na wielkanocnym jarmarku, a później mam dodatek do prezentów na cały rok!

Po czwarte - ulubiona książka



Ja mam całą listę książek, które muszę przeczytać, a kilka razy w tygodniu dopisuję do nich kolejną pozycję. Nie daleko pada jabłko od jabłoni - nauczyłam się tego od mojej Mamy. Obie czytamy na potęgę i wymieniamy się książkami. Mamy podobny gust, więc zdradzę Wam sekret! Nieraz kupuję Mamie książkę, którą sama chcę przeczytać, bo wiem, że i tak mi ją pożyczy! Nie idźcie moim śladem :) Albo idźcie.

W tym roku dodałam do prezentu coś wyjątkowego, co dałam mojej Mamie już wcześniej - voucher na kolację dla dwojga, a raczej jak moja Mama to nazwała "voucher na spędzony wspólnie czas". Wzruszyłam się, że tak odebrała ten prezent :) Ostatnio nie spędzamy za wiele czasu razem, a to świetny pretekst, że się spotkać i to we dwójkę, a nie razem z całą rodziną. Nie mogę się doczekać kolacji z Mamą :)

A Wy też macie swoje TOP 4 prezentów dla najbliższych? Wiecie, taka mocna czwórka rzeczy, które sprawdzą się zawsze? U mnie do tej listy dochodzi jeszcze zielenina, bo moja mama kocha kwiaty. Kolejny storczyk do kolekcji? Czemu nie! 

Zobacz inne wpisy na blogu

0 komentarze

Podoba Ci się ten wpis? Zostaw po sobie komentarz!


Marcelina Knapik

Uwielbiasz nowinki modowe? Jesteś na bieżąco z najnowszymi trendami modowymi? Doskonale trafiłaś! Passion in the Fashion to stylizacje na co dzień, modne inspiracje i praktyczne poradniki! Czy to najpopularniejszy blog modowo-urodowy?

Sama się przekonaj!